tfp (Time for Print) i darmowe sesje
26 Czerwiec 2010
fotografia mody, sesje zdjęciowe, modeling
fotografia modelingowa, fotografia fashion, beauty, glamour, portretowa

Zaczniemy od końca czyli od kategorii fotografii które kryją się pod wspólną nazwą fotografii mody czy fotografii modelingowej.
Portret – fotografia, w której głównym tematem jest osoba fotografowana. Portret nie ogranicza się do ciasnego zdjęcia twarzy czy popiersia, zdjęcie może przedstawiać całą sylwetkę modelki. Udany, artystyczny portret może opowiedzieć ciekawą historię o człowieku, jego charakterze, osobowości, zainteresowaniach lub pracy.
Fashion – fotografia mody – zdjęcia, których celem jest przedstawienie ubrań, obuwia lub dodatków. Fotografie modowe stały się częścią fotografii artystycznej. Dzisiaj w fotografii mody nie obowiązują żadne standardy, wytyczne, twórcy mają pełną swobodę w kreacji i realizacji swoich wizji.
Beauty – fotografie typowe m.in. dla reklam kosmetyków czy biżuterii, w których tematem jest uroda, zdrowy wygląd, makijaż i fryzura.
Glamour – Zdjęcia przedstawiające atrakcyjnie wyglądające kobiety. Wbrew obiegowej w naszym kraju opinii nie chodzi tu u zwariowane stylizacje. Zdjęcia glamour prezentują np. czasopisma Playboy czy CKM. Zdjęcia glamour mają nieco wspólnego z aktem artystycznym, jednak nagość w nich nie jest konieczna — modelki występują np. w strojach podkreślających seksualność i w wyzywających pozach.
Dobrze mamy już wymienione i bardzo powierzchownie omówione kategorie wchodzące w pojęcie fotografii mody.
Pora teraz na omówienie tytułowego skrótu czyli TFP (Time for Print) mylnie nazywany Time fot Photo. Definicja ta ma swoje korzenie w USA. Jej idea powstała głównie po to by ograniczyć do minimum formalności na płaszczyźnie Fotograf — Modelka (Model). Genezy nie będę przytaczał.
TFP było czymś w rodzaju inwestycji jaką robił fotograf by pomóc jakiejś modelce w budowie profesjonalnego portfolio (PF). Była to inwestycja w przyszłą modelkę — gdy modelka dostała się dzięki PF do wymarzonej Agencji Modelek, Agencji Reklamowej — część jej gaży była uszczuplana o pewien procent, który wędrował do fotografa. Fotograf jako pierwszy znajdował dziewczynę i znając kryteria swoich klientów mógł im zaproponować daną osobę do ciekawych zleceń – proponował sesję testową lub formę TFP to była tylko opcja dla bardzo pięknej dziewczyny o idealnych wymiarach która nie miała możliwości finansowych na wykonanie portfolio. Fotograf ponosił koszty sesji zdjęciowej w zamian za możliwość zwrotu kosztów poprzez publikację części materiału.

Jak wiadomo czas weryfikuje najlepiej. I tak samo stało się z fotografią mody i pojęciem TFP (Time for Print). Bardzo niewiele zostało z pierwowzoru.
Dziś TFP oznacza pozowanie za zdjęcia (modelki) i zdjęcia za pozowanie (fotografowie).
Dzięki TFP obie strony mają możliwość wzbogacenia swojego portfolio o nowe fotografie. Należy jednak pamiętać, że sesje wykonywane na tej zasadzie rządzą się podobnymi prawami jak sesje płatne. Obie strony są zobowiązane do profesjonalnej współpracy, do poważnego traktowania drugiej strony i zaangażowania.
Tak, tak. Sesja TFP nie oznacza, że pseudo-modelka przyjdzie, a jej praca ograniczy się jedynie do tego “że jest na sesji”. Nie, nic z tych rzeczy.
Modelka, która chce mieć nowe zdjęcia powinna umieć pozować, przygotować się do sesji inwestując w swój wygląd i stylizację. Fotograf zaś poświęca swój czas, organizuje miejsce na sesję i potrzebny sprzęt. Dodatkowo poświęca po sesji czas (czasami nawet kilka tygodni) na cyfrową obróbkę fotografii (niekiedy zleca obróbkę grafikom).
Zdjęcia w formule TFP, tak samo jak sesje wykonywane za wynagrodzeniem, powinny być poprzedzone zawarciem odpowiedniej umowy. W umowie powinny być wymienione tzw. pola eksploatacji zdjęć. Część fotografów może chcieć sprzedać zdjęcia potencjalnym klientom. W umowie jest wówczas dokonywany zapis o ewentualnym honorarium dla modelki (zwykle 2–3 lub 5 proc. zysku), wypłacanym w momencie sprzedaży fotografii i po wpłynięciu środków na konto fotografa.

Pojęcie TFP błędnie kojarzone jest fotografami amatorami, początkującymi.
Błędem jest też szukania fotografa na tym samym poziomie doświadczenia co modelka. Z takiej sesji nic nie zostanie wniesione i nikt się niczego nie nauczy.
Wiadomo doświadczony czy średnio doświadczony fotograf mody musi mieć jakieś korzyści — najczęściej materialne, ale nie koniecznie. Jeśli dopiero uczysz się pozować zaoferuj coś więcej, daj z siebie coś więcej np:
- zapłać wizażyście za make-up — coś rewelacyjnego! Za średnio 50zł profesjonalna wizażystka umaluje tak, że zdjęcia same się robią. Do takich sesji długo nie trzeba mnie namawiać.
- zorganizować ciekawe miejsce — np porozmawiać z właścicielem restauracji czy hotelu lub innego ciekawego miejsca. Fotograf zwłaszcza w sezonie letnim jest bardzo zapracowany. Gdy ja słyszę o możliwości zorganizowania sesji tam czy tam — robię wszystko by zdjęcia były najlepsze z najlepszych i sam na siebie biorę organizowanie asystentów etc.
- masz dostęp do zabytkowego lub ciekawego samochodu albo motocykla? Na pewno będzie to argument “ZA” początkującą modelką.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do współpracy

Pozdrawiam
Tomasz Łącki
Opublikowany w kategoriach: Pozostałe wpisy.
Tagi: fotografia mody
Komentarze z Facezbuka
Komentarze
Comment from Tomasz Łącki
Time 21 wrz at 08:44
Droga Aniu wnioskuję, że opacznie zrozumiałaś, tu cytuję:
“zorganizować ciekawe miejsce“
Tu nie chodzi o zaproponowanie sesji lecz o załatwieniu wszelkich formalności z tym związanymi. Do rzeczy. W Polsce i we wszystkich cywilizowanych państwach jest coś takiego jak prawo własności i ochrona wizerunku. Nie można publikować zdjęć — cudzej własności — bez pisemnego pozwolenia właściciela nieruchomości.
Comment from Pomoc prawna Warszawa
Time 20 lis at 20:17
Niezmiernie interesująco napisany tekst. Myślę, że można go jeszcze trochę rozwinąć.























Comment from Anna
Time 19 wrz at 16:59
Witam serdecznie,
Bardzo chciałabym zdjęć TFP, na początek mogę zaproponować to miejsce http://www.urb-ex.pl/galeria-2007_10_04_opuszczone_kasyno , jeśli jednak nie sprosta wymaganiom, mogę zawsze porozmawiać z właścicielem jakiegoś ciekawego miejsca jak to wyżej napisano.
Pozdrawiam,
Ferenc Anna